przez blogerów dla blogerów
Blog > Komentarze do wpisu

Profity blogowania

Autorka: Kasia - prowadzi blog Efekty Uboczne.

Na pewno znajdą się tacy, którzy po przeczytaniu tytułu, pomyśleli, że tekst opowiadać będzie (w mniej lub bardziej negatywny sposób) o ubraniach, gadżetach, rocznych zapasach kosmetyków i po prostu – pieniądzach. Nie będzie. Bo nie uważam tego za najważniejszy efekt (uboczny oczywiście), zysk blogowania.

O tym, o czym chciałabym napisać, często wspomina Chiara z The Blond Salad. Wie, że dzięki blogowi jest w miejscu, w którym najprawdopodobniej nigdy nie znalazłaby się bez niego. Może uczestniczyć w pokazach, ciekawych projektach, zwiedzać świat i zbierać doświadczenie. Nie chodzi tutaj o lans i "celebryctwo", ale najzwyklejszą radość, czerpanie z magicznego „tu i teraz”. I czy to nie jest piękne? To momenty, które zostają w pamięci do końca życia. I chociaż brzmi to trochę patetycznie, warto je zbierać. Nawet, jeśli w przeciwieństwie do Chiary, nie opalamy się na Santorini, tylko leżymy na plaży w Sopocie a spotkanie z Karlem Lagerfeldem zmieniamy na wizytę w atelier polskiego projektanta. Bo każda z takich wypraw ma swoją wartość, której nie można wycenić.

Jest jeszcze coś, co uważam za ważną, o ile nie najważniejszą zaletę blogowania. Znajomości. I to nie w kontekście posiadania numerów telefonów redaktorek Vogue w liście szybkiego wybierania, ale w kontekście czegoś ważniejszego – przyjaźni. Zaczyna się od drobnej interakcji z czytelnikami, potem przychodzą dłuższe wymiany zdań, e-maile, spotkania... Poznajemy osoby, na które być może nigdy byśmy nie trafili. Zawiązujemy nowe znajomości i przyjaźnie, odkrywając (uwaga, znów trochę patosu) towarzyszy długich rozmów, niekoniecznie o modzie czy blogowaniu. Poznajemy świetnych i inspirujących ludzi, dzięki którym możemy naładować swoje baterie kreatywności.

Bywają chwile blogowego zwątpienia – na pewno większość z blogerów takie przeżywa i sama się do nich przyznaję. Wtedy staram się myśleć o ludziach, których poznałam i miłych słowach, które od nich słyszę. Znajomościach, które, mam nadzieję, przetrwają nawet życie naszych blogów. Miejscach, które odwiedziłam dzięki blogowi, zdobytym doświadczeniu. I może znów jest w tym trochę patosu, ale... to święta prawda!

poniedziałek, 02 lipca 2012, harel

Polecane wpisy

  • Koniec balu, panno lalu

    K orzystając z gościnnych łamów Blogofilii, chciałabym opowiedzieć o swoim blogu i blogowaniu. O tym, jak było, dlaczego zakończyłam przygodę z blogiem i dlacze

  • Linki, sznurki cz. 5

    Jest ciężko. Dwa blogi to dla mnie za dużo na razie. Na szczęście jest co czytać u innych! Dziś kompiluję i polecam! Już jakiś czas temu Tattwa napisała o najwi

  • Problogerki vs Lanserki

    Czyli kolejna porcja przemyśleń Moniki Davidovicz . Zgadzacie się z jej teorią? Klasyfikowanie blogów o modzie jest ostatnio w modzie. Gefanka stworzyła sektory

Komentarze
harel
2012/07/02 17:47:42
Ilekroć pomyślę, ile fantastycznych osób poznałam dzięki blogowaniu, łza wzruszenia mi się w oku kręci. Ile spotkań mamy na koncie - i to wcale nie takich typowo blogowych! Ile cudownych znajomości się zawiązało! Nie wyobrażam sobie teraz, jak by to było, gdybym któregoś dnia nie zarezerwowała nazwy "Harel" na Bloxie...!!!
-
Gość: styledigger, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/07/02 18:04:48
to prawda! gdyby nie blogging buddies, już dawno bym to rzuciła:)
-
Gość: balakier-style.blog.onet.pl, *.adsl.inetia.pl
2012/07/02 18:56:12
Jest wiele racji w tym, co napisałaś. Trzymaj tak dalej!
-
jagnesjag
2012/07/03 09:24:03
Bardzo mądry i prawdziwy tekst. Myślę, że te przyjaźnie są takim absolutnie bezcennym plusem blogowania. Właściwie nie wiem co więcej dodać, bo Kasia napisała już wszystko:)
-
Gość: Juliett K, *.dynamic.chello.pl
2012/07/03 09:32:20
super wpis ;)))
-
Gość: Katka Pasztet Lady, *.ssp.dialog.net.pl
2012/07/03 12:58:34
Myślę, że warto do tego dodać jeszcze jeden ewidentny plus blogowania - samodoskonalenie się i możliwość porównywania tekstów z kiedyś z tekstami dziś. Możliwość poprawiania się i pracowania nad sobą, stylem i nad tym, o czym piszemy. To na pewno bardzo przydatne i dające wiarę w siebie doświadczenie nieporównywalne z niczym innym, co więcej to można zrobić zawsze nawet bez tłumu czytelników. ;)
-
Gość: Justyna, *.krosoft.pl
2012/07/03 21:38:01
Wiem, co to znaczy wątpliwości wobec prowadzenia bloga. I w chwilach, gdy chciałam to rzucić w kąt, to właśnie nie blog sam w sobie, ale osoby, z którymi dzięki niemu nawiązałam choćby nieco bliższy, wspierający kontakt, mnie zatrzymały. Nie chciałam się poddać, nie chciałam ich zawieźć. Ich słowa otuchy były najlepszym wsparciem :)
-
karolinagurazda
2012/07/07 19:11:20
Święta prawda.
Nowe znajomości, ciekawi ludzie, inspiracje pobudzające wyobraźnię - profity blogowania :)