przez blogerów dla blogerów
Blog > Komentarze do wpisu

Z innej perspektywy

Ponownie witamy Ka Bajor! Tym razem trochę o spoglądaniu nieco dalej niż na czubek własnego nosa ;).

Przeczytałam ostatnio wiele notek poruszających temat braku traktowania blogerów indywidualnie. Jestem początkująca w tym temacie i może tylko dzięki temu mam świeże spojrzenie na tę, wydaje mi się, trochę roszczeniową postawę.

Nie rozumiem fenomenu wyśmiewania na swoich fan-page’ach listów od firm oferujących współpracę z powodu na przykład otrzymania propozycji adresowanej per „i tu nazwa bloga.” Po pierwsze, takie listy chyba powinny pozostać tajemnicą, a po drugie, blogerzy często nie przedstawiają się swoim imieniem tylko tytułem strony którą prowadzą, także takie sytuacje nie powinny chyba dziwić, że jesteśmy utożsamiani z marką, którą sobie sami wykreowaliśmy..

Wiadomo, że każdy chce być traktowany z szacunkiem, ale nie popadajmy w skrajności i nie obrażajmy się za niedopasowaną ofertę, wystarczy grzecznie podziękować za współpracę, a nie robić szum wokół swojej osoby. Powiem więcej, warto czasem wyjść z siebie, stanąć obok i popatrzeć na daną sytuację z innej perspektywy niż czubek naszego nosa. Bo pewnego dnia możemy znaleźć się na po drugiej stronie medalu, i będziemy musieli przyjąć nowe zjawisko, z nowym podejściem i gwarantuję, że nie wszystkie nasze próby będą od razu udane.

Ze względu na fakt, iż blogowanie stało się super modne i każdego dnia powstają dziesiątki nowych blogów modowych, w oczach osób, które są w tej branży od kilkunastu/kilkudziesięciu lat, jesteśmy jedną wielką, anonimową, raczkującą jeszcze grupą, która rośnie w zastraszającym tempie. To może deprymować.

Stąd mój apel, żebyśmy mieli w sobie trochę więcej pokory, szacunku, chęci do poszukiwania nowych rozwiązań i nauki od siebie nawzajem.



sobota, 14 lipca 2012, harel

Polecane wpisy

  • Koniec balu, panno lalu

    K orzystając z gościnnych łamów Blogofilii, chciałabym opowiedzieć o swoim blogu i blogowaniu. O tym, jak było, dlaczego zakończyłam przygodę z blogiem i dlacze

  • Linki, sznurki cz. 5

    Jest ciężko. Dwa blogi to dla mnie za dużo na razie. Na szczęście jest co czytać u innych! Dziś kompiluję i polecam! Już jakiś czas temu Tattwa napisała o najwi

  • Problogerki vs Lanserki

    Czyli kolejna porcja przemyśleń Moniki Davidovicz . Zgadzacie się z jej teorią? Klasyfikowanie blogów o modzie jest ostatnio w modzie. Gefanka stworzyła sektory

Komentarze
Gość: kelly, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/07/14 11:02:58
Prawda, bo swoim zachowaniem wystawiamy sobie pewną opinię... Sama dostaję praktycznie wyłącznie niedopasowane oferty (testowanie zagranicznych kosmetyków, kiedy piszę o modzie polskiej? serio?), ale wystarczy, że napiszę "Dziękuję, nie jestem zainteresowana". Nie muszę zaczynać od "chyba cegła wam spadła na łeb" ;)
-
harel
2012/07/14 11:06:03
Muszę się tu przyznać i przed Wami, i sama przed sobą, też mi się zdarzało wyśmiewać takie propozycje. Ale bardziej z tego powodu, że zaczynały się od zwrotu "Drogi panie Harel". Bo że tzw. branża nie zna mojego imienia, jest z mojej strony dobrze przemyślane i celowe.
Jeśli już krytykuję różne takie rzeczy, staram się robić to (nie znoszę tego słowa) konstruktywnie. Tak, aby nie obśmiewać, tylko pomóc (niektórzy wciąż nie rozumieją, że właśnie to jest głównym celem moich tekstów o pr-owcach). Dlatego też często po prostu odpisuję, łącząc przemyślenia i uwagi. Bywa różnie. Czasem dostaję obrażoną odpowiedź, ale czasem podziękowania.
Sama wolałabym dostać prywatną wiadomość niż czytać potem na jakimś publicznym forum, jaka to ta Harel jest chamska i niewdzięczna. No ale wiadomo, idealnie nigdy nie będzie :).
-
ryfka81
2012/07/14 11:41:41
Nie chodzi o to, że ktoś zwraca się do mnie tytułem nazwy bloga. Chodzi o przypadki, kiedy autor nie wkłada choćby minimalnego wysiłku w komunikację i nawet nie stara się sprawdzić, kim jest adresat. I pisze do mnie "Drodzy Państwo", "Wasz portal" itd. Albo lepiej, wysyła SZABLON, w którym nawet nie wkleił nazwy bloga, np. "Bardzo podoba nam się Twój blog [tu wstawić nazwę bloga]" - tak, czasem w mejlach jest napisane "tu wstawić nazwę bloga" :)

Wiadomo, że to tak naprawdę pierdoły, które bynajmniej nie spędzają mi to snu z powiek (co najwyżej czasem rozbawią), ale teraz większość blogów ma zakładkę "o mnie" i sprawdzenie, do kogo piszemy (mężczyzna/kobieta/dwie koleżanki) zajmuje kilka sekund.
-
harel
2012/07/14 11:48:35
@ryfka81: Myślę, że bardzo często nikt nie sprawdza żadnych zakładek - ba! nawet nie wchodzi na blogi, tylko korzysta z przygotowanej przez jakiegoś Bogu ducha winnego stażystę listy naszych adresów mailowych :).
-
Gość: kelly, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/07/14 13:45:45
Nie wierzę, że ktoś jest (przepraszam, muszę!) aż tak tępy, żeby nie uzupełnić szablonu. Serio? Jeśli tak, to zaczynam się bać!
Prawda, jeśli ktoś pisze do mnie per "pan" i mówi o "moich stylizacjach" to zwracam uwagę, że nie publikuję swoich stylizacji i do mężczyzny mi daleko... ale kiedy czytam, w jaki sposób niektóre blogerki odpowiadają na takie perełki, to sama nie wiem, kogo mi bardziej żal ;)
-
pani_la_mome
2012/07/14 16:52:50
Jak widać umiar najlepszy.
Klasa i profesjonalizm nie zabierają dużo czasu (jeśli chodzi o obie strony). Miałam ostatnio do czynienia z portalem La Mode, byłam mile zaskoczona profesjonalizmem tzn. maile bez użycia szablonu, kultura - sposób załatwienia sprawy jak widać może uskrzydlić lub wkurzyć.
Przypomina mi się co pisała na podobny temat Beata Pawlikowska: potencjalny zleceniodawca jest rekinem, reklamujący płotką, to od nas blogerów zależy jak bardzo pozwolimy się pożreć;)