przez blogerów dla blogerów
Blog > Komentarze do wpisu

Blog szafiarski - dlaczego to nie dla mnie?

Dziś niezwykle interesujący wpis gościnny autorstwa Moniki Davidovicz. Od razu zaznaczam, że wcale nie jest anty szafiarski, gdyby ktoś miał ochotę się przyczepić.

Lubię blogi o modzie. Lubie oglądać te pięknie poprzebierane dziewczynki, lubię dowiadywać się, gdzie kupiły te świetnie wyglądające rzeczy (choć niestety zazwyczaj to mało odkrywcze – H&M i Zara). Próbowałam prowadzić bloga szafiarskiego kilkakrotnie, ale zazwyczaj szybko traciłam do tego zapał (wyjątkiem była Szafa Mo, ale ostatecznie tego bloga też zamknęłam).  

Nie nadaję się do prowadzenia bloga szafiarskiego, bo:

  • kiepsko wychodzę na zdjęciach
  • mam za dużą nadwagę żeby wyglądać korzystnie w większości ubrań, które mi się podobają
  • nie mam swojego stylu
  • nie znoszę komentarzy typu „ładne spodnie, wpadnij do mnie”, które są najczęstsze na tego typu blogach
  • wkurzają mnie firmy, które piszą: „Wyślemy Ci zeszyt w kratkę, a Ty napiszesz o tym na FB i dodasz z nim stylizację na blogu” (WTF, stylizacja z zeszytem? to gorsze niż stylizacja z filterm do wody, a i takie widywałam na blogach)
  • nie chce mi się wrzucać zdjęć wszędzie – na modną polkę, lookbooka, pinterest, stylio, etc. tylko po to, żeby mieć po 100 wejść więcej w ciągu dnia
  • szybko wpadam w depresję, gdy spadają mi statystyki
  • chodzę w kółko w tych samych ubraniach więc nie mam czym zaskoczyć czytelników
  • nikt nie traktuje blogów o modzie poważnie („To są próżne dziewczynki, które nie znają się na branży.” – często to słyszę od ludzi… z branży)
  • irytuje mnie etykietka przyczepiona szafiarkom i fakt, iż zostały wrzucone wszystkie do jednego worka
  • mimo, że ładnie piszesz i masz dobrej jakości zdjęcia w zaskakujących ubraniach – i tak ludzie wolą wtórne blogi bez charakteru, które są w sieci od lat, dlatego szansa na „wybicie się” i zdobycie czytelników są nikłe
  • blogi szafiarskie powstają masowo, a coś, co jest dla mas, nie jest dla mnie!!!

Oczywiście, że zazdroszczę znanym szafiarkom darmowych wakacji, giftów od firm i zaproszeń na najlepsze pokazy mody, ale z drugiej strony… Zupełnie przestałam czuć to całe „szafiarstwo”, a dziesiątki prze-milusich komentarzy pod każdym postem wcale nie sprawiało, że czułam się lepsza, fajniejsza lub lepiej ubrana. Lubię modę, kocham zakupy, uwielbiam chodzić na pokazy i mimo, że przestałam stroić się do zdjęć – nadal angażuję się w fajne projekty mniej lub bardziej związane z modą. O tym chcę blogować, bo moda to nie tylko to, co mamy w szafie.

niedziela, 26 sierpnia 2012, harel

Polecane wpisy

  • Koniec balu, panno lalu

    K orzystając z gościnnych łamów Blogofilii, chciałabym opowiedzieć o swoim blogu i blogowaniu. O tym, jak było, dlaczego zakończyłam przygodę z blogiem i dlacze

  • Linki, sznurki cz. 5

    Jest ciężko. Dwa blogi to dla mnie za dużo na razie. Na szczęście jest co czytać u innych! Dziś kompiluję i polecam! Już jakiś czas temu Tattwa napisała o najwi

  • Problogerki vs Lanserki

    Czyli kolejna porcja przemyśleń Moniki Davidovicz . Zgadzacie się z jej teorią? Klasyfikowanie blogów o modzie jest ostatnio w modzie. Gefanka stworzyła sektory

Komentarze
harel
2012/08/26 13:11:35
Jak ja Cię rozumiem! Byłam szafiarką, zanim Ryfka ukuła to określenie. I na początku było fajnie, ale potem... potem po prostu mi się znudziło. Coraz bardziej męczyło mnie robienie zdjęć (może dlatego, że oznaczało to głównie bieganie od samowyzwalacza do ściany i z powrotem ;)), zdecydowanie wolę pisać niż się pokazywać. Choć czasem moja ekshibicjonistyczna część trochę za tym tęskni :).
-
jagnesjag
2012/08/26 13:57:23
Ja wyznaję jedną zasadę "Róbta co chceta". Jeśli ktoś ma ochotę na modowy ekshibicjonizm - proszę bardzo, jak ma ochotę popisać - niech pisze. Czytelnicy albo to podchwycą, albo nie. Z mojej strony mogę tylko powiedzieć, że "nie ma się co ograniczać". Ja mam akurat takiego bloga, że mogę pisać i o ciuchach, i o modzie i swoją szanowną facjatę też czasem pokażę. Wszystko zależy od nas samych.
-
Gość: Monika Davidovicz, 78.8.107.*
2012/08/26 18:43:38
jagnesjag - napisałam nawet ostatnio na blogu, że nie wykluczam, że jednak szanowna ma facjata się pojawi :)
mam tak jak harel - też trochę tęsknię. szczególnie, gdy wychodząc z domu patrzę w lustro i myślę sobie "jest dobrze" :)
-
Gość: Michalina Czaplicka, *.warszawa.vectranet.pl
2012/08/26 19:53:20
Podpisuję się obiema rekami pod artykułem! Nie mam nic przeciwko szafiarkom, przeglądam kilka blogów, na ładne obrazki miło popatrzeć:) Sama raz próbowałam, ale z kilku już przez autorkę wymienionych powodów, przestałam, zanim na dobre zaczęłam. Teraz też znajomi mnie ciągle na to namawiają, ale jakos czuję, że to chyba nie dla mnie, choć podobnie jak Wy, czasem się mimo wszystko zastanawiam, co by było gdyby...:)
-
Gość: Anna, *.flash-net.pl
2012/08/26 21:32:39
Powodów jest wiele, ale za równo za tym, aby blogować i nie blogować (tu być szafiarką.) Można tak jak JagaDesign od czasu do czasu pokazać w czym się jest ubranym, a czasem pisać. Jedno nie wyklucza drugiego. Choć z tego co zauważyłam posty ze zdjęciami stylizacji są częściej odwiedzane aniżeli te do poczytania. Ale to chyba zalezy od poziomu czytelników. Przykre są tylko powody dlaczego nie którzy rezygnują z bycia szafiarkami - że to staje się być uwłaczające, a przecież bycie szafiarką nie równa się jestem próżna itp.

pozdrawiam
-
2012/08/26 21:49:07
serdecznie się uśmiałam przy punkcie z zeszytem w kratkę ;-)))
Ja to mam "kłopot" z szafiarkami, bo zawsze, ale to naprawdę zawsze pokazują się na swoich blogach w tych samych pozycjach. Jak nie z tyłu, to z boku, najczęściej w marszu. Albo co gorsze na balkonie. O mamo! ;-)
-
Gość: Monika Davidovicz, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/08/27 09:12:10
Punkt z zeszytem w kratkę jest z życia wzięty, uśmiałam się jak dostałam takiego maila, ale mój blog Szafa Mo był z półki "średnio popularnych" więc pewnie uderzali w ten segment bo było mniejsze prawdopodobieństwo odmowy.

Anno - ja nie uważam, że bycie szafiarką jest uwłaczające, na pewno jest świetne, tylko wymaga sporo poświęceń, wysysa energię... Pewnie to po prostu nie jest dla każdego - mnie szybko zmęczyło i znudziło i chyba nie jestem tym typem, który lubi pochlebstwa, raczej jaram się intelektualną dyskusją :)

Jeszcze co do szafiarskich pozycji - najgorsze są te podczas przechodzenia przez ruchliwą ulicę. Przecież to niebezpieczne :)
-
jaagnieszka0
2012/08/27 21:50:17
Odniosę się do punktu drugiego. Jeżeli podobają Ci się ubrania, w których nie wyglądasz korzystnie, spróbuj znaleźć dla nich jakąś alternatywę. Ciągłe powracanie do rzeczy, które nam nie pasują nie wnosi nic nowego poza frustracją. Moim zdaniem nadwaga nie ma aż tak dużego znaczenia. Są różne typy urody, kształty figury, nie mówiąc o wzroście. Dostępne w sklepach ubrania nie są, tak jakby chcieli nam wmówić handlowcy, dla każdego. Inaczej ubierze się gruszka, inaczej klepsydra, czy jabłko, do tego mamy jeszcze zróżnicowane typy kolorystyczne (np w pudrach, brzoskwiniach i innych "nude" wyglądam okropnie). Nie mam co prawda nadwagi, ale mimo to wiele ubrań, które uważam za piękne i stylowe nie nadaje się dla mnie. Nie powinnam nosić wysokich stanów, rurek bez obcasów, balerin, mocno bufiastych rękawów, stójek, aksamitnych sukienek itp, itd. Znalezienie nowej drogi poza własnym schematem uwolniło mnie od zniechęcenia częstymi niepowodzeniami. Przecież blog jest tylko maleńką cząstką aktywności życiowej, pokazuję na nim to, w co się ubieram, a nie ubieram się, aby to pokazać. Dlatego uważam, że warto powalczyć o odnalezienie stosownych dla siebie ubrań i stylu, a nie dostosowanie się do (nawet własnych) wyobrażeń na ten temat. Pozdrawiam!
-
jaagnieszka0
2012/08/27 21:52:07
Powinno być "nie dostosowywać się" - przepraszam :)
-
Gość: iangrapher, *.opera-mini.net
2012/08/30 11:47:31
To ja tak trochę z innej beczki: gdybym nie czytywal polskich blogow o modzie, z góry zalozylbym, że słowo "szafiarka" na zabarwienie pejoratywne. Nie potrafie nawet okreslic dlaczego, ale gdy zobaczyłem je po raz pierwszy u Ryfki właśnie, to troszke mnie przerazilo...
-
Gość: iangrapher, *.opera-mini.net
2012/08/30 11:59:06
A zeszyt w kratkę wzialbym i dla zabawy pokazał na blogu :D
-
Gość: Radzi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/28 12:42:57
W pełni cię rozumiem i podzielam twoją opinię odnośnie blogów szafiarskich:-)