przez blogerów dla blogerów
RSS
poniedziałek, 28 maja 2012

Stało się. Dopadło Cię i nie puszcza. Chcesz mieć własny blog o modzie. Bez względu na to, czy masz zamiar więcej pisać, czy pokazywać stylizacje, warto prześledzić kilka poniższych rad.

  • Nazwa. Coraz trudniej znaleźć idealną, zwykle wszystkie okazują się już zajęte. Z własnego doświadczenia i blogerskiego, i czytelniczego wiem, że im prostsza, tym lepsza. Niech wpada w oko, ucho i daje się łatwo zapamiętać. 
  • Platforma. Ja osobiście lubię Bloxa, bo tu zaczynałam i tu mi wygodnie. Sporo osób wybiera te światowe: Blogspot i Wordpress. Każda z nich ma swoje zalety i wady. Gdy będziemy mieli dość, zawsze możemy w przyszłości przenieść się na własną domenę. Ale gdzieś zacząć trzeba.
  • Treść. Trudno znaleźć niszę pośród blogów modowych. Ich zawartość momentami jest tak do siebie podobna, że trudno je odróżnić. Jeśli chcesz stworzyć coś "na obraz i podobieństwo", zastanów się trzy razy, czy to ma sens. Pomyśl, co mogłoby Twój blog wyróżniać. A potem rób to :).
  • Promocja. Czas wyjść z ukrycia. Najprostszy sposób na zaistnienie w równoległym świecie to czynny udział w blogowym dialogu. Czyli, mówiąc najprościej, nawiązywanie rozmowy za pomocą komentarzy. Ale uwaga! Naprawdę nie ma nic gorszego niż pozostawianie na wszelkich możliwych blogach jednego i tego samego komentarza: "Fajny blog, zapraszam do mnie, pierwsza notka". Nie wiem, czy odnosi to jakikolwiek skutek inny od wkurzenia i autora, i jego czytelników. Zdecydowanie lepsze będą komentarze zawierające w sobie realną treść i wnoszące coś do dyskusji pod wpisem. Jeśli napiszesz coś ciekawego, ludzie sami do Ciebie przyjdą. Wystarczy pseudonim z aktywnym linkiem. I odrobina cierpliwości.
  • Aktywność. Jasne - blog to przyjemność. Ale także pewne zobowiązanie. Na samym początku zapał jest ogromny. A uczucie, gdy pojawi się pierwszy komentarz, bezcenne! Nie należy jednak przesadzać w żadną stronę. Publikowanie trzech notek dziennie pozostawmy mistrzyni gatunku, Susie Bubble. Nie usypiajmy jednak bloga na zbyt długo. Złoty środek i tu pozostaje bezkonkurencyjnym rozwiązaniem.

To tak na szybko. Ktoś ma więcej pomysłów? Jestem pewna, że tak!

niedziela, 27 maja 2012

Długo zastanawiałam się nad miejscem, w którym mogłabym publikować teksty, które ze względu na swą hermetyczność nigdy nie będą atrakcyjne dla nieblogujących czytelników bloga o modzie. Miejscem, w którym mogłabym się wirtualnie spotkać z innymi blogerami (niekoniecznie modowymi, choć ze względu na tematykę głównego mojego bloga, przede wszystkim) i wymieniać doświadczeniami w innej formie niż jedno zdanie - dwadzieścia "lajków" albo wpis na forum przeradzający się zazwyczaj w kłótnię.

Zresztą, co tu ściemniać, marzyło mi się nasze lokalne miejsce w stylu Independent Fashion Bloggers. Może tylko nie aż tak spektakularne. Dobre teksty wystarczą. Chciałabym, drogie Blogerki i Blogerzy, żebyście tworzyli ten blog ze mną. Żebyście dzielili się swoim doświadczeniem nie tylko w komentarzach, ale także w autorskich notkach. Istniejemy już długo, przez tych kilka lat dowiedzieliśmy się sporo. Dlaczego mielibyśmy zostawiać to tylko dla siebie?

Wiadomo, blogowanie o modzie zrobiło się modne. Zamiast jednak na to narzekać, postarajmy się utrzymać je na jak najwyższym poziomie. Co Wy na taki pomysł?

A teraz konkrety. Jeśli chcielibyście coś napisać na temat samego blogowania, jeśli macie zestawy złotych rad, refleksje na różne około blogowe tematy, zbiory przemyśleń - zapraszam, podzielcie się, stwórzcie tekst i wyślijcie go do mnie! Kto wie, może wyniknie z tego coś wartościowego?

Kto jest za?

Z poważaniem,

 

Harel