przez blogerów dla blogerów
RSS
poniedziałek, 10 września 2012

Czyli kolejna porcja przemyśleń Moniki Davidovicz. Zgadzacie się z jej teorią?

Klasyfikowanie blogów o modzie jest ostatnio w modzie. Gefanka stworzyła sektory popularności blogerów, a Kapuczina podobno (wiem tylko z ploteczek na Polish Fashion Bloggers) wyróżniła blogi śmieciowe i bazowe podczas konferencji w Blue City. Większość podziałów i rankingów ma w sobie jakąś słuszność, ale uważam, że nie da się sklasyfikować wszystkich.

Ja postanowiłam nie robić podziału, ale wyróżnić dwie grupy cech, które charakteryzują dwie skrajnie różne grupy blogerek.  Roboczo nazwałam je problogerki i lanserki. Nie podaję przykładów, bo nie chcę się nikomu narażać, z resztą ciężko chyba w 100% być wzorcem jednej lub drugiej grupy.  Cechy, o których piszę, wyciągnęłam z czynionych od lat obserwacji blogów polskich i zagranicznych oraz stopni ich ewolucji. Dotyczą różnych aspektów blogowania, jeśli macie ochotę coś dodać – czekam na komentarze.

Problogerka pisze bloga, bo to jej pasja.

Lanserka pisze bloga, bo nie znalazła pracy na wakacje.

Problogerka jest wierna sobie, ma swój styl, którego konsekwentnie się trzyma.

Lanserka ubiera na siebie wszystko, co jest trendy z nadzieją, że przypodoba się szerszemu gronu odbiorców.

Problogerka nie musi mieć super aparatu, żeby zrobić dobre zdjęcia. Problogerka ma wyobraźnię.

Lanserka kupuje Canona 5d, ale fotki pstryka w trybie auto.

Problogerka nie ukrywa, że dostaje prezenty od firm. Wybiera z ich oferty to, co jest spójne z jej wizją bloga.

Lanserka zareklamuje wszystko, od prezerwatyw, przez lateksowy kostium Czerwonego Kapturka, po filtry do wody.

Problogerka jest wdzięczna za zaproszenia na eventy. Korzysta z nich w 100% – ogląda pokazy, nawiązuje znajomości, tworzy ciekawą fotorelację i szczerze komentuje wszystkie wydarzenia.

Lanserka pstryka masę fotek pod ścianką sponsorską, rzuca się na darmowe drinki (Harel, to nie o Tobie ^_^), a siedząc w pierwszym rzędzie na pokazie jest zbyt zajęta wrzucaniem zdjęć na Instagram żeby zapamiętać cokolwiek z kolekcji.

Problogerka akceptuje konstruktywną krytykę i potrafi sobie również poradzić z hejterskimi komentarzami w sposób inteligentny i zachowując przy tym klasę.

Lanserka obraża się o każdą pierdołę, nawet jeśli ktoś deliktanie i uprzejmie zwróci jej uwagę, że w tym kombinezonie nie wygląda zbyt korzystnie.

Problogerka utrzymuje kontakt z czytelnikami. W miarę możliwości i dostępnego czasu odpowiada na komentarze i maile.

Lanserka uważa się za lepszą niż jej czytelnicy. Dla niej czytelnicy to tylko rosnące w statystykach numerki – nie ludzie, których faktycznie interesuje jej blog.

Problogerka dzieli się swoimi przemyśleniami i dyskretnie przemyca wyselekcjonowane informacje  z życia prywatnego w postach.

Lanserka opisuje wszystkie swoje wzloty i upatki, dramatyczne rozstania, a z jej twittera wiesz nawet, kiedy oddaje mocz.

Problogerka czerpie radość z blogowania nawet jeśli od dawna jest to jej główne zajęcie, z którego się utrzymuje.

Lanserka traktuje bloga jak obowiązek, który zapewni jej kolejną darmową parę butów.

Problogerka to ktoś, kogo rozpoznasz na 100 kilometrów.

Lanserka to ktoś, kogo rozpoznasz na 100 kilometrów.

Nie uważam, że blogerki są albo czarne albo białe. Nawet autorki moich ulubionych blogów popełniają błędy. Uważam, że grunt, to cały czas się rozwijać i iść w dobrym kierunku. Moim zdaniem najlepszy kierunek to właśnie problogerka. A co Wy sądzicie na ten temat?


Znacie jakieś problogerki lub lanserki? Do której z grup należycie?



sobota, 01 września 2012

Słowo na sobotę. Super teksty do poczytania i późniejszych refleksji.

Wojna o blogi - przygotujcie duży kubek kawy i coś do jedzenia, bo długo nie odejdziecie od komputera. Tattwa liter nie oszczędza, ale dobiera je w taki sposób, że ani przez chwilę nie będziemy się nudzić. Jak ona to robi???

Cztery sektory popularności - nareszcie ktoś to powiedział głośno. Gefanka wie o blogach dużo więcej niż chcielibyśmy, by wiedziała. Choć niewiele osób to obchodzi, warto pamiętać, że blog modowy blogowi modowemu nierówny. I wcale nie chodzi o poziom. Nawet w modzie są różne dziedziny, czyż nie? Znajdzie się miejsce dla każdego. Poza tym lepsze cztery opcje generalizacji niż jedna.

Zamknięte drzwi blogosfery - czy drzwi naprawdę zostały zamknięte? Kapuczina dość gorzko o tym co było i o tym co jest. Czy blogerom - weteranom rzeczywiście więcej się wybacza?

5 błędów blogerów - czytajmy i uczmy się. "Do bycia ekspertem dochodzi się latami. W każdej branży. Bez względu na to, czy robisz meble, piszesz bloga, czy jesteś mechanikiem samochodowym." O to to!